Piję wodę z kranu, ale wiem, że to luksus. Według amerykańskich Centrów Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) dostęp do zdatnej do spożycia kranówki mają obywatele zaledwie pięćdziesięciu krajów. Łącznie jest ich niespełna miliard. Reszta ludzkości, by zaopatrzyć się w wodę pitną, musi dźwigać butelki. W rankingu jakości wody będącym częścią wskaźnika efektywności środowiskowej (Environmental Performance Index) Polska plasuje się na pierwszym miejscu, ex aequo między innymi z Norwegią, Finlandią czy Szwajcarią. Lepiej być nie może.