W latach 30. XX w. przemoc stała się codziennością na polskich uczelniach. O tym, dlaczego na „hiperelitarnych” studiach zatriumfowały prawica, etniczny nacjonalizm i rasizm rozmawiamy z autorką książki „Uniwersytety w cieniu kryzysu”.
- 6 posts
- 0 comments
cross-postowane z: https://szmer.info/post/14667516
Trudno sobie wyobrazić, że pewnych rzeczy można nie dość, że zabronić, ale i surowo je karać. Rolnicy w Kenii walczą o prawo do uprawiania i jedzenia tego, co sami zasadzą. O prawo do wysiewania własnych nasion.
…
Przedstawiciele firm sprzedających nasiona nie czekają w biurach. Wędrują po wioskach, pukają do drzwi, oferują pakiety startowe: nasiona, nawozy, czasem telefony. Wszystko na kredyt.
– Celują w kobiety – mówi Susan. – Wiedzą, że często nie mają formalnego wykształcenia, że tradycja nakazuje im posłuszeństwo. Dają im na kredyt nasiona, potem telefony, teraz nawet budują domy. A w dokumentach, których te kobiety nie potrafią przeczytać, zapisane jest, że zabezpieczeniem jest ziemia – tłumaczy. Dlatego poza samym zrzeszaniem się rolników tak ważna jest edukacja.
KPL udokumentowało przypadki, w których kobiety nieświadomie podpisywały dokumenty zastawiające rodzinne gospodarstwa. Gdy plony zawodziły lub ceny spadały, firmy przychodziły po „należność”. Jedna z kobiet, które straciły w ten sposób ziemię, odebrała sobie życie.
Piję wodę z kranu, ale wiem, że to luksus. Według amerykańskich Centrów Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) dostęp do zdatnej do spożycia kranówki mają obywatele zaledwie pięćdziesięciu krajów. Łącznie jest ich niespełna miliard. Reszta ludzkości, by zaopatrzyć się w wodę pitną, musi dźwigać butelki. W rankingu jakości wody będącym częścią wskaźnika efektywności środowiskowej (Environmental Performance Index) Polska plasuje się na pierwszym miejscu, ex aequo między innymi z Norwegią, Finlandią czy Szwajcarią. Lepiej być nie może.
George Orwell to najważniejszy i najpopularniejszy pisarz naszych czasów. Przynajmniej takie wrażenie może odnieść ten, kto trafia na pola zajadłych internetowych bitew – w mediach społecznościowych, na forach i w sekcjach komentarzy. Orwell jest tam argumentem, symbolem, przywołaniem i kontekstem. Robi za tarczę i miecz.
cross-postowane z: https://szmer.info/post/9883689
Po incydencie dronowym z 10 września pojawiły się głosy, że pora odpowiedzieć Putinowi pięknym za nadobne i przenieść elementy rosyjskiej wojny dezinformacyjnej na rosyjski grunt. To kusząca wizja, ale trzeba być świadomym związanych z nią zagrożeń.
Na początek przeprowadźmy małą ankietę: ręka w górę, komu choć raz przeszło przez myśl, by walczyć z Rosją jej własną bronią dezinformacyjną. Wszystkim? Dziękuję za udział w badaniu. Przekonanie o konieczności zastosowania rosyjskich metod manipulowania społeczeństwami i destabilizowania rządów przeciwko społeczeństwu i rządowi rosyjskiemu nasuwa się samo. Takie próby są zresztą podejmowane. Ukraińcy regularnie prowadzą tego typu działania. W pierwszych dniach inwazji w Polsce popularne było przemycanie prawdziwych informacji o wojnie do rosyjskiej infosfery, na przykład w formie opinii o rosyjskich restauracjach i hotelach na Google Maps. Sam wystawiłem takich opinii koło setki. Oczywiście Google błyskawicznie je pousuwał, ale lubię myśleć, że kogoś przekonałem.
Czołem, czy jest tu ktoś, kto ogarnia opolskie FNB? Będąc w Opolu w odwiedzinach przeglądam szafy i widzę kilka rzeczy tu już zbędnych a może przydatnych dla ludzi w potrzebie. Na szybko znalazłem 2 śpiwory typu Polsport, pamiętające jeszcze szalone wyjazdy do Jugosławii w latach 80tych, ale podejrzewam, że w ojcowskich szafach znajdzie się trochę rzeczy ubraniowych. Jakby był tu ktoś znający lokalne potrzeby, prosiłbym o jakiś kontakt, co ewentualnie jeszcze się przyda. Podjechałbym jeszcze do sklepu/na ciuchy w razie konieczności. Mógę podwieźć gdzie potrzeba. Jestem w Opo do niedzieli włącznie. Pozdro, Zbych





