Warto przeczytać cały artykuł, parę fragmentów;

Niewiele osób ma okazję podziwiać pełnię blasku łuku Drogi Mlecznej — a jeszcze mniej może zobaczyć letnie i zimowe ramiona tej galaktyki tej samej nocy.

Nieustraszona fotografka Angel Fux musiała skrupulatnie zaplanować swoją wyprawę na szczyt Dent d’Hérens na granicy Włoch i Szwajcarii — szczyt o wysokości [4171 m n.p.m.] w pobliżu Matterhornu — gdzie miała spędzić noc w temperaturach sięgających minus 28 stopni Celsjusza.

Podwójny łuk Galaktyki Drogi Mlecznej jest widoczny dla mieszkańców Ziemi tylko przez krótki okres w ciągu roku, w okolicach równonocy.

„Po raz pierwszy odkryłam to zjawisko dwa lub trzy lata temu i od momentu, gdy zrozumiałam, czym jest, wiedziałam, że chcę je sfotografować” – opowiada Fux w rozmowie z PetaPixel.

W pierwszej połowie nocy pojawił się łuk zimowy. W drugiej połowie ukazał się łuk letni. Spośród tych dwóch bardziej znany jest łuk letni, ponieważ obejmuje on centrum galaktyki i jest mocno zagęszczony.

Jednak gdy Fux przeglądała zdjęcia, zauważyła trzeci łuk, który nie należał do Galaktyki Drogi Mlecznej.

„Był to słabo widoczny owalny łuk rozciągający się w kierunku przeciwnym do Słońca, przecinający kadr subtelnym, ale wyraźnym gradientem” – mówi.

„Nazywa się Gegenschein, czyli przeciwblaskiem, czyli rozproszonym rozjaśnieniem nocnego nieba spowodowanym rozpraszaniem światła słonecznego przez pył międzyplanetarny, znajdujący się dokładnie naprzeciwko Słońca”.

Strona autorki zdjęcia: https://www.angelfux.com/